Wydaje mi się, że zdecydowana większość młodzieży to ludzie zafascynowani polskim hip hopem. Może to takie błędne przekonanie wynikające z tego, że moi koledzy to w dziewięćdziesięciu procentach hip hopowcy. Jednak świadczy też o tym pozycja polskiego hip hopu w mediach i na listach sprzedażowych.
Gołym okiem można zauważyć liczbę wyświetleń na youtubie. Niektórzy polscy raperzy przebijają pod tym względem artystów z innych gatunków muzycznych wielokrotnie. To samo ze sprzedażą płyt. Krążki z polskim hip hopem regularnie dominują w pierwszej dziesiątce. Bardzo cieszy mnie ta wysoka kondycja mojego ulubionego gatunku. Mam nadzieję, że raperzy w końcu otrzymują należyte wynagrodzenie za swoją pracę.
